#fff218

Wilkołak

„Nic mi nie jest!”

Wilkołak nie jest pewien, co się stało. W jednej chwili rąbał jak co dzień drzewo, a w drugiej był już włochatym, śliniącym się wilkołakiem. Z tego, co działo się w międzyczasie, zapamiętał tylko mnóstwo uganiania się po lesie i wycia do księżyca.

Teraz, gdy stał się Wilkołakiem, świat wygląda dla niego nieco inaczej. Wszystko ma bardzo ciekawy zapach — zwłaszcza drzewa i hydranty... Bardzo polepszył mu się też słuch. Niestety gdzieś wsiąkła mu ulubiona czapka, no i ten ciągły apetyt na psie przysmaki... Albo ładny, krwisty befsztyk. Taaak, to też byłoby niezłe!