#fff218

Fotografka przyrody

„Przyroda czeka, kto mógłby marznąć w takiej sytuacji?”

Nie ma takiej odległości, trudnego terenu, upałów ani mrozów, które powstrzymałyby Fotografkę przyrody przed zrobieniem zwierzętom zdjęć w ich naturalnym środowisku. W pogodni za zdjęciami uzbrojona w aparat Fotografka odwiedziła już wszystkie kontynenty. Uwiecznia fascynujące zachowania zwierząt, by po powrocie do domu móc je pokazać innym.

Zdjęcia Fotografki były publikowane na okładkach magazynów i prezentowane na muzealnych wystawach, ale nie to jest dla niej największą radością. Fotografka najbardziej lubi tę chwilę, gdy po skomponowaniu ujęcia przychodzi czas oczekiwania na naciśnięcie migawki. A potem „cyk!” i na zdjęciu zostaje uwieczniony niedźwiedź łapiący łososia albo pingwin, który nurkuje na tle antarktycznej tęczy. Fotografowanie przyrody wymaga dużej cierpliwości, ale to jedno, jedyne idealne ujęcie rekompensuje wszelkie niewygody.