#fff218

Poszukiwacz

„Ojejku! To moje, moje, moje!”

Zbzikowany stary poszukiwacz zawsze stara się wzbogacić i ciągle snuje naiwne plany zdobycia majątku. Jeśli nie kopie w poszukiwaniu złota na pustyni, to stara się dowiercić do ropy kilofem albo znaleźć ukryty skarb zbójców, ewentualnie rozbity latający spodek, który mógłby sprzedać jakiemuś muzeum. Żaden z jego planów nigdy nie wypalił, ale on nieustannie wymyśla nowe i wraca na pustkowia, by kolejny raz spróbować szczęścia.

Niektórzy ludzie wolą miejski zgiełk i dach nad głową, ale to nie jest życie dla poszukiwacza. Jemu wystarczy rozgwieżdżone niebo, ognisko i puszka fasoli, a będzie szczęśliwy jak piesek preriowy w swojej norce. A co poszukiwacz zrobi ze swoją fortuną, gdy już znajdzie ten skarb? Ależ to proste — sprawi sobie nowy kapelusz, może w końcu zmieni koszulę i kupi sobie największą puszkę fasoli na całym Starym Zachodzie. Iiiihaaa!