#fff218

Chłopiec-pingwin

„Mamo, nie mogę wrócić do domu. Właśnie wędruję przez lody Antarktydy.”

Ulubionym hobby Chłopca-pingwina jest wyobrażanie sobie, że wiedzie życie prawdziwego pingwina. Kołyszącym się krokiem drepce po zaśnieżonym podwórku ubrany w ciepły i przytulny kostium. Wyobraża sobie przy tym nieskończone lodowe pola Bieguna Południowego. Gdy Chłopiec-pingwin ma na sobie strój pingwina, nie ma mowy, żeby jadł coś innego niż ryby. Albo przynajmniej coś podobnego do ryb. Dlatego rodzice robią mu kanapki w kształcie sardynek.

Największą radość Chłopcu-pingwinowi przynosi wizyta na lodowisku. Jeździ w kółko, udając, że nurkuje w morzu, a cała reszta łyżwiarzy to morskie zwierzęta. Wie, że na Antarktydzie nie ma niedźwiedzi polarnych, ale za to trzyma się z daleka od osób w nakrapianych płaszczach. W końcu żaden rozsądny pingwin nie chciałby się znaleźć w pobliżu lamparta morskiego!