#fff218

Ninja

„Jestem jak zjawa w mroku, jestem... ojejku!”

Niewidzialny. Bezszelestny. Przebiegły mistrz sztuk walki. Żadne z tych określeń nie dotyczy naszego ninja, czego sam bardzo żałuje. Robi co może, by jak każdy inny ninja dramatycznie rozpływać się w cieniu lub ukrywać na otwartej przestrzeni, ale prędzej czy później zawsze coś mu nie wychodzi. Prawda jest niestety taka, że jest zwyczajnie niezdarny i choćby nawet pięknie rozpoczął salto do tyłu, wspiął się na belki sufitowe czy wskoczył w sam środek epickiej walki na miecze, zawsze się potknie, spadnie z sufitu albo nabije sobie guza swym pradawnym mieczem. Jakby tego było mało, boi się też ciemności.

Nikt nie wie, jakim cudem ninja ukończył szkołę ninja. A jednak pomimo marnych wyników w swojej wymarzonej profesji nigdy się nie poddaje i po każdej kolejnej katastrofie próbuje od nowa, przekonany, że następnym razem w końcu zapisze się na kartach historii jako wielki wojownik ninja.