#fff218

ZŁODZIEJKA KLEJNOTÓW

„To zbrodnia doskonała!”

Gdy miasto pogrąża się w mroku, Złodziejka Klejnotów jest w swoim żywiole. Policja patroluje ulice, ale co z tego? Złodziejka wystrzeliwuje hak z linką i wspina się na dach, znikając wszystkim z oczu! Tam bez problemu wyłącza system alarmowy, wycina dziurę w oknie dachowym i zjeżdża wprost do skarbca. Zgrabnie przemyka między wiązkami laserów, bez trudu łamie kod zabezpieczający i daje nogę z najcenniejszym diamentem. Po drodze zatrzymuje się tylko po to, żeby podrapać za uchem psa stróżującego.

Tak świetnie zaplanowana kradzież byłaby jednak bez sensu, gdyby nikt nie dowiedział się, kto za nią stoi! Inni sławni włamywacze mieli swoje znaki firmowe, które pozostawiali na miejscu zbrodni, więc i ona wybrała sobie coś w sam raz. Co byłoby lepszym znakiem Złodziejki Klejnotów niż... drogocenny kamień? Dlatego postanowiła, że gdy ukradnie nowy klejnot, będzie zostawiać na miejscu ten, który zwinęła przy poprzednim skoku!