#fff218

Błazen

„Hu-hu-hu! Jak już to, cha, cha, cha, znacie, to, chi, chi, chi, powiedzcie!”

Zawsze wesoły błazen nie może przestać się śmiać z własnych żartów. Jest specjalistą od dowcipów, zagadek, łamańców językowych i karcianych sztuczek, i choć widownia docenia jego zwariowane gierki słowne i parodie średniowiecznych celebrytów, on bawi się nimi jeszcze bardziej. Nie jest w stanie opowiedzieć nawet prostego żarciku o babie u lekarza bez wybuchnięcia śmiechem, zanim dotrze do puenty.

Trudno jest być zabawnym przez cały czas, ale błazen sprawia, że wygląda to na łatwiznę. Wszystko, co widzi — i co mówi — działa na niego niczym łaskotki. Dlatego każdy występ kończy się chichotaniem, parskaniem, rechotem, zaśmiewaniem się i turlaniem ze śmiechu po podłodze. A gdy już zacznie, król, królowa i cały dwór nie mogą się powstrzymać, i dołączają do powszechnego śmiechu i zabawy!