#fff218

Wróżka

„To jakie było to życzenie? Drobniaka za karetę czy dynię za mleczaka?”

Powiedzieć, że ta dobroduszna wróżka jest troszkę zagubiona, to zdecydowane niedopowiedzenie. Spędza tak dużo czasu, fruwając w tę i z powrotem (a także tam i siam oraz w tę i we w tę), że czasem wszystko jej się miesza. Jest w dodatku tak beztroska, że nie wie już, jaką wróżką właściwie ma być!

Jest wróżką-matką chrzestną? A może wróżką-zębuszką? Czy może taką, z której skrzydełek sypie się pył, pozwalający latać? Stara się pełnić wszystkie te role jednocześnie i dlatego ciągle robi nie to, co powinna. Zdarzyło jej się spełnić życzenia żabom (chciały much), podrzucić dziecku szklane pantofelki pod poduszkę (na szczęście się nie potłukły) i zmienić głaz w przystojnego księcia (wyszedł jej trochę nieruchawy). Na szczęście dzięki potędze magii jej przygody zawsze kończą się szczęśliwie, nawet jeśli wszystko już całkiem jej się pomyli.