Skinnet

Jeśli trafiłeś do krainy CHIMA i masz ochotę się pośmiać, to na Skinneta zawsze możesz liczyć. Temu pechowemu skunksowi nic się nigdy nie udaje. Jego plemię przestało istnieć. Najpotężniejsza broń, jaką dysponuje, to straszny smród, który przypadkiem pojawia się zupełnie w innych momentach niż powinien. Krótko mówiąc, sukces nie jest jego największym przyjacielem. Mimo tego Skinnet nigdy się nie poddaje. Zawsze stara się być na czasie i w centrum wydarzeń. Na ogół jednak sprawy przybierają bardzo śmierdzący obrót.

W takich sytuacjach Skinnetowi zawsze jest bardzo przykro. Mówi wtedy „przepraaaaaaszam”, śmiesznie przeciągając przy tym samogłoski. Chociaż to nie jego wina, że nie potrafi kontrolować swoich naturalnych skunksich odruchów, stara się wynagrodzić innym wyrządzone szkody. Skinnet nie jest powiązany z żadnym plemieniem i uchodzi za najbardziej neutralną istotę w krainie CHIMA. Wcale mu się to jednak nie podoba. Chciałby, żeby ktoś go zaakceptował i dał mu szansę zostania bohaterem. Skinnet wyposażony jest prawdopodobnie w najpotężniejszą broń w całej krainie, ale żadna ze stron konfliktu nie pali się do skorzystania z tej „nuklearnej możliwości”, ponieważ jest ona zbyt nieprzewidywalna. Tak naprawdę wszyscy lubią Skinneta, tylko nie bardzo chcą przebywać blisko niego. Czasami skunks występuje w roli negocjatora między stronami, ale zazwyczaj udaje mu się zmusić wszystkich uczestników rozmów do ucieczki jeszcze przed ustaleniem warunków rozejmu.